Czy wiesz, że regularne spożywanie kawy, zwłaszcza niefiltrowanej może przyczyniać się do wzrostu stężenia: cholesterolu całkowitego, lipoprotein o niskiej gęstości LDL oraz trójglicerydów? To właśnie naturalnie występujące w kawie diterpeny mogą przyczyniać się do tego stanu.
Gotowana i niefiltrowana kawa (tzw. „fusiara”, French Press, espresso czy kawa po turecku) ma wyższą koncentrację olejków kawowych (diterpeny - kafestol i kahweol) ze względu na wysoką temperaturę stosowaną podczas procesu jej przygotowania oraz dłuższy kontakt fusów kawowych z wodą. Filiżanka niefiltrowanej kawy może zawierać około 30 razy więcej substancji zwiększających stężenie lipidów we krwi niż kawa filtrowana.
Przygotowanie kawy przy użyciu filtra znacznie zmniejsza zawartość olejków kawowych w naparze. A jest to szczególnie ważne zalecenie dla wszystkich pacjentów z nieprawidłowym profilem lipidowym, ale też z nadwrażliwym żołądkiem czy jelitami. Im krótszy kontakt fusów z wodą, tym niższa zawartość diterpenów.
Coś dla ulubieńców kawy rozpuszczalnej? Wolna od diterpenów jest kawa rozpuszczalna. Proces jej produkcji powoduje, że diterpeny zostają w całości usunięte. Kawa z ekspresu ciśnieniowego jest bardziej pośrodku. Ma mniej wspomnianych związków, jednak w dalszym ciągu więcej niż po zastosowaniu filtra papierowego.
A więc … dla grupy osób z niekontrolowanymi, wysokimi wartościami lipidów, można zalecić preferowanie kawy filtrowanej, przygotowywanej za pomocą papierowego filtra. Ważne jest także, aby do parzenia kawy używać wody o temperaturze między 88 st. C a 94 st. C. Wystarczy odczekać chwilę po zagotowaniu wody.
Przy zwykłym parzeniu kawy sypanej tzw. "fusiary" wystarczy przelać napar przez filtr o kształcie stożka (do kupienia w wielu marketach).
A więc jeśli masz problem z lipidami i chcesz, aby twoja kawa była zdrowsza, używaj filtrów podczas jej parzenia.