Jednym z najczęstszych problemów z jakim dietetycy zmagają się w swoich gabinetach to wyregulowanie glukozy i insuliny oraz coraz częściej diagnozowana insulinooporność. Wymaga to zawsze ograniczeń dietetycznych ze strony pacjenta, dokonania pewnych zmian stylu życia, co wzbudza często frustracje, a nawet pewnego rodzaju bunt i niezgodę na te zmiany. Natomiast insulinooporność:
- Podnosi aktywność aromatazy – enzymu odpowiedzialnego za produkcję estrogenu, co może powodować dominację estrogenu i zanik owulacji.
- Wzmaga aktywność enzymu, który podnosi poziom androgenów.
- Obniża poziom glikoproteiny wiążącej hormony; wobec tego więcej wolnego testosteronu krąży z krwią i wywołuje nieproszone wypryski oraz owłosienie.
- Podnosi markery stanów chorobowych (cytokiny, adipokiny, interleukiny), które inicjują przewlekłe stany zapalne i rozwój wielu chorób.
Insulinooporność to taki zbiór złowieszczych symptomów zwiększających zagrożenie cukrzycą, chorobami układu krążenia, a także nowotworami.
Poproś swojego lekarza, aby zmierzył ci poziom glukozy i insuliny na czczo. Optymalnie glukoza na czczo powinna wynosić 70-89 mg/dL. Insulina nie powinna przekraczać 7mcU/mL. Wielu lekarzy posługuje się stosunkiem glukozy do insuliny, by określić, czy pacjent ma insulinooporność.
Źródło: S. Gottfried. Sposób na hormony. Znak. 2020.